Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/ta-bydlo.lezajsk.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server455784/ftp/paka.php on line 5
się bał, że ojciec zaraz mu go odbierze. - Obiecuję, że już

- Tak było.

się bał, że ojciec zaraz mu go odbierze. - Obiecuję, że już

W milczeniu pakowali prezenty, a ciszę przerywał jedynie
domyśli, jak jest naprawdę. Jej wątpliwości,
do murku na skraju łąki. Plato, który wyrósł jak spod ziemi,
Dziewczyna potrząsnęła głową.
- Jeszcze o tym nie myślałam.
ich rodziców a moim przybyciem była przerwa
się naburmuszyła.
studiach szukała pracy, skorzystała z pierwszej okazji, by
naprzeciwko niej. – Mam już dość zabijania. Tylko to się
uniósł obie ręce, by malec je widział. Benjamin
mogli to być jego ludzie, goście albo zwykli podróżni.
– Dziękuję.
wylała się na stolik.
- Jak państwo wiedzą, rozmowy pokojowe zostały opóź-

- Nie, to nie jest dobry pomysł. - Stanowczo zasunęła suwak od śpiwora. - To jest pomysł bardzo zły.

- Tu jestem. Czym mogę służyć?
- Mój drogi, to nie tak. Nie bój się nie jestem i nie będę baobabem czy wulkanem. Chyba, że zechcesz, bo ja mogę
- To absolutnie wykluczone!
Ta świadomość odmieniała wszystko.
- Wcale nie. Planowałem zamieszkać tu z Henrym, ale wszystko się zmieniło.
- Ty. - Przyglądał się jej z nieodgadnionym wyrazem twarzy. - Ty - powtórzył. - I ja.
- A jak myślisz? - Tammy machnęła trzymaną w ręku kanapką. - Jem kolację.
- Proszę pani, czy wszystko w porządku? – Usłyszeli tubalny głos. - Zgłoszono nam, że ma pani kłopoty.
- Ale nie jestem w domu.
- Owszem, nie stać mnie na coś takiego. - Wzgardliwym gestem wskazała luksusowy apartament. - Ale Henry nie potrzebuje zbytku, płatnych opiekunek i hotelowej ob¬sługi. Potrzebuje kogoś, kto będzie go nosił na rękach, śmiał się do niego i bawił się z nim, a tego pan nie może mu zapewnić. Udowodnił to pan aż nazbyt dobrze. - Znów się odwróciła, chwyciła ze stołu torebkę z mlekiem w proszku i gniewnie rzuciła ją na fotel, po niej drugą. - Niech pani będzie rozsądna! Nie mówimy o opływa¬niu w luksusy. Utrzymanie dziecka to poważne koszty, a pa¬ni nie ma dość pieniędzy.
Nie nosiła żadnej biżuterii, była umalowana oszczędnie, a przecież przyćmiewała Ingrid, która nagle wydała się bar¬dzo pretensjonalna, ostentacyjnie wystrojona, sztuczna, lalkowata.
- Mogłabym... - zaczęła powoli, jakby z wahaniem.
- Nie spotkałem dotąd kwiatu tak pięknego, jak ty, o tak cudownych płatkach, o tak niezwykłym zapachu i tak
- Nie. Przyjechałem, bo wreszcie rozumiem.
- Cały czas to robimy.

©2019 ta-bydlo.lezajsk.pl - Split Template by One Page Love